Siedziałam tak kolejne godziny, a jego nadal nie było... O 20 dałam sobie spokój i postanowiłam wrócić do domu. Wstałam z ławki i poszłam do domku. Wzięłam zimny prysznic i przebrałam się w moją różową piżamkę w kotki.
Poszłam jeszcze do kuchni i zajęłam się robieniem płatek.
Wciąż myślałam o NIM. Jak on mógł ?!
Westchnęłam. Popatrzyłam na to co zrobiłam... Mleko lało się po blacie a płatki były rozwalone na całej jego powierzchni... Głośno westchnęłam... To było dla mnie za dużo ! Jak na jeden dzień !
[Marta]
Następnego dnia jak codziennie wyszłam do szkoły...
Miałam ochotę nie iść, ale sam fakt, że zobaczę Niall'a jest dla mnie pocieszający... Może nie będzie tak źle?
Westchnęłam. Pchnęłam białe drzwi prowadzące do mojego 'więzienia'. Weszłam w głąb korytarza. Oczywiście jak zawsze wszyscy się przede mną rozstępowali. Przynajmniej tyle dobrze... !
Podeszłam do mojej szafki. Wzięłam potrzebne książki i wpakowałam je do mojej czarnej torby, którą miałam przełożoną przez ramię. Gdy popatrzyłam w lewo mój wzrok napotkał TE piękne tęczówki... Tak ! To był ON ! Uśmiechnęłam się do niego szeroko, zamknęłam szafkę i ruszyłam szybko w jego stronę.
- Cześć, słodka ! - Uśmiechnął się szerzej i pocałował mnie w policzek. Zarumieniłam się mocno.
- Hej, przystojniaczku ! - Zaśmiałam się wesoło. Podeszliśmy do jego szafki. Podał mi, żebym mu potrzymała, swój plecak (w którym nic nie było i był bardzo lekki i pewnie dlatego mi go dał ). Wyciągnął potrzebne książki i wziął ode mnie swój plecak. Schował do niego książki.
- Wiesz, że już niedługo będzie jesienny bal ? - Uśmiechnęłam się do niego promiennie.
- Co to ? - zmarszczył lekko brwi patrząc na mnie i przewieszając plecak przez ramię.
- No... to jest taki bal... Taka potańcówka... I na nim się tak fajnie ubiera i są wybierani król i królowa... - starałam się mu to jakoś wytłumaczyć, ale chyba niezbyt mi wychodziło.
- Możesz sobie kupić koronę, królowo ! - uśmiechnął się szeroko łapiąc mnie za rękę.
- Ale po co ? - Ja - typowy nieogar - nie zrozumiałam.
- Noo... Będziesz tą królową ! A ja będę królem ! Bo idziesz ze mną ! - Obrócił mnie za rękę dookoła własnej osi. Uśmiechnęłam się szerzej.
- Czyliiii.... Ty właśnie w tym momencie poprosiłeś mnie czy z tobą pójdę, tak? - Stanęłam przed nim.
- No tak jakby ! - uśmiechnął się szeroko.
- No tooooo... Zgadzam się ! - Zaśmiałam się.
Przytulił mnie mocno.
- A to za co ? - Spytałam podnosząc wzrok na niego i patrząc w te jogo boskie oczy.
- Za nic... Powoli przyzwyczajam cię do tego co będziesz miała już codziennie do końca życia ! - Uśmiechnął się słodziaśnie.
I nawet nie wiem kiedy nasze usta się złączyły w czułym pocałunku... Uśmiechnięta go oddałam...
On całował idealnie ! Tak... Delikatnie, ale i stanowczo ! I to mi się podobało !
Po chwili się odsunęliśmy. Popatrzyłam mu w oczy uśmiechnięta. On robił to samo... Byłam od niego niższa o głowę. Chłopak złapał mnie za rękę pociągnął w stronę klasy, gdzie miała się odbyć nasza lekcja...
I akurat wtedy rozbrzmiał dźwięk znienawidzony przez uczniów - dzwonek.
Szybko weszliśmy do klasy. Usiedliśmy w naszej ławce...
Przez całą lekcję Niall trzymał rękę na moim kolanie. Bardzo mnie to zadowalało !
Najdziwniejsze było to, że nigdzie nie było jak Alice tak i Alex...
W czasie przedostatniej przerwy podbiegli do mnie zdeterminowani i zdenerwowani Harry i Louis... Przestraszyłam się ich lekko i oparłam plecami o szafki.
- Gdzie Alice ?! - Louis wykrzyczał.
- I Alex ! - Dodał Harry...
- Ja... Nie wiem... - Powiedziałam patrząc na nich lekko wystraszona ich zachowaniem.
- To gdzie one mieszkają ?! - Harry patrzył mi w oczy...
- Skoro ich nie ma to muszą być na Partion Street.... - Powiedziałam cicho.
- Ale... - Zaczął Louis, ale mu przerwałam.
- To ten wielki biurowiec... Tato Alice tam pracuje... - Wyjaśniłam szybko.
- Ale co tam robi Alex ? - Hazz wciąż uparcie się we mnie wpatrywał.
- One zawsze wszędzie chodzą razem... - powiedziałam zgodnie z prawdą. - Pewnie Alice poszła po kasę do ojca, żeby zatopić smutki w....
_________________________________________________________________________________
Witam miśki wy moje ! Oto i kolejny rozdział !
Dedykacja dla : Kasii ( Jaram się Liam'em ). To dopiero oddana czytelniczka ! ;)
Dziękuję i liczę na wasze SZCZERE opinie w komentarzach ! <3
Następnego dnia jak codziennie wyszłam do szkoły...
Miałam ochotę nie iść, ale sam fakt, że zobaczę Niall'a jest dla mnie pocieszający... Może nie będzie tak źle?
Westchnęłam. Pchnęłam białe drzwi prowadzące do mojego 'więzienia'. Weszłam w głąb korytarza. Oczywiście jak zawsze wszyscy się przede mną rozstępowali. Przynajmniej tyle dobrze... !
Podeszłam do mojej szafki. Wzięłam potrzebne książki i wpakowałam je do mojej czarnej torby, którą miałam przełożoną przez ramię. Gdy popatrzyłam w lewo mój wzrok napotkał TE piękne tęczówki... Tak ! To był ON ! Uśmiechnęłam się do niego szeroko, zamknęłam szafkę i ruszyłam szybko w jego stronę.
- Cześć, słodka ! - Uśmiechnął się szerzej i pocałował mnie w policzek. Zarumieniłam się mocno.
- Hej, przystojniaczku ! - Zaśmiałam się wesoło. Podeszliśmy do jego szafki. Podał mi, żebym mu potrzymała, swój plecak (w którym nic nie było i był bardzo lekki i pewnie dlatego mi go dał ). Wyciągnął potrzebne książki i wziął ode mnie swój plecak. Schował do niego książki.
- Wiesz, że już niedługo będzie jesienny bal ? - Uśmiechnęłam się do niego promiennie.
- Co to ? - zmarszczył lekko brwi patrząc na mnie i przewieszając plecak przez ramię.
- No... to jest taki bal... Taka potańcówka... I na nim się tak fajnie ubiera i są wybierani król i królowa... - starałam się mu to jakoś wytłumaczyć, ale chyba niezbyt mi wychodziło.
- Możesz sobie kupić koronę, królowo ! - uśmiechnął się szeroko łapiąc mnie za rękę.
- Ale po co ? - Ja - typowy nieogar - nie zrozumiałam.
- Noo... Będziesz tą królową ! A ja będę królem ! Bo idziesz ze mną ! - Obrócił mnie za rękę dookoła własnej osi. Uśmiechnęłam się szerzej.
- Czyliiii.... Ty właśnie w tym momencie poprosiłeś mnie czy z tobą pójdę, tak? - Stanęłam przed nim.
- No tak jakby ! - uśmiechnął się szeroko.
- No tooooo... Zgadzam się ! - Zaśmiałam się.
Przytulił mnie mocno.
- A to za co ? - Spytałam podnosząc wzrok na niego i patrząc w te jogo boskie oczy.
- Za nic... Powoli przyzwyczajam cię do tego co będziesz miała już codziennie do końca życia ! - Uśmiechnął się słodziaśnie.
I nawet nie wiem kiedy nasze usta się złączyły w czułym pocałunku... Uśmiechnięta go oddałam...
On całował idealnie ! Tak... Delikatnie, ale i stanowczo ! I to mi się podobało !
Po chwili się odsunęliśmy. Popatrzyłam mu w oczy uśmiechnięta. On robił to samo... Byłam od niego niższa o głowę. Chłopak złapał mnie za rękę pociągnął w stronę klasy, gdzie miała się odbyć nasza lekcja...
I akurat wtedy rozbrzmiał dźwięk znienawidzony przez uczniów - dzwonek.
Szybko weszliśmy do klasy. Usiedliśmy w naszej ławce...
Przez całą lekcję Niall trzymał rękę na moim kolanie. Bardzo mnie to zadowalało !
Najdziwniejsze było to, że nigdzie nie było jak Alice tak i Alex...
W czasie przedostatniej przerwy podbiegli do mnie zdeterminowani i zdenerwowani Harry i Louis... Przestraszyłam się ich lekko i oparłam plecami o szafki.
- Gdzie Alice ?! - Louis wykrzyczał.
- I Alex ! - Dodał Harry...
- Ja... Nie wiem... - Powiedziałam patrząc na nich lekko wystraszona ich zachowaniem.
- To gdzie one mieszkają ?! - Harry patrzył mi w oczy...
- Skoro ich nie ma to muszą być na Partion Street.... - Powiedziałam cicho.
- Ale... - Zaczął Louis, ale mu przerwałam.
- To ten wielki biurowiec... Tato Alice tam pracuje... - Wyjaśniłam szybko.
- Ale co tam robi Alex ? - Hazz wciąż uparcie się we mnie wpatrywał.
- One zawsze wszędzie chodzą razem... - powiedziałam zgodnie z prawdą. - Pewnie Alice poszła po kasę do ojca, żeby zatopić smutki w....
_________________________________________________________________________________
Witam miśki wy moje ! Oto i kolejny rozdział !
Dedykacja dla : Kasii ( Jaram się Liam'em ). To dopiero oddana czytelniczka ! ;)
Dziękuję i liczę na wasze SZCZERE opinie w komentarzach ! <3
CZYTASZ=KOMENTUJ!
// Kevv
W takim momencie musiałaś przewać xD Dzięki za dedykację :* A rozdział MEGA *.*
OdpowiedzUsuń~Kasia
Świetnie ! Czeekam na dalszą część ! ♥ xxx
OdpowiedzUsuńDaaaaaawaj daaalej! <3 najlepiej coś o mnie! Huehuehu.. ;***
OdpowiedzUsuńNoo?? W czym zatopić te smutki?
OdpowiedzUsuńJak mogłaś przerwać w takim momencie? ;__;
Przepraszam, że dawno nie komentowałam :C
Dawaj kolejny ;*
♥