- W czym?! - Louis krzyknął. Spuściłam głowę... Nie lubię jak ktoś na mnie krzyczy !
- Louis, to, że twoja niedoszła dziewczyna nie chce się z tobą spotkać to nie powód, żebyś wydzierał się na moją Martę ! - Niall przytulił mnie mocno i skarcił Louis'a spojrzeniem.
- Przepraszam... Ale Marta, powiedz ! Proszę... - Podniosłam wzrok i popatrzyłam mu w oczy... On cierpiał... Dziwne... Przecież zna Alice od dwóch dni...
- Noo... Nie wiem czy teraz tam jest... Ale zawsze kiedy się smuci jedna, albo druga to idą do baru... Taki... Największy bar w Chicago... 'The Midnight Club '... Ale jakby coś to nie ja wam mówiłam... Zresztą... - Szybko odwróciłam wzrok. Zobaczyłam swoją przyjaciółkę Cat, która właśnie szła korytarzem próbując się jak najszybciej wyrwać z 'więzienia'. Miała spuszczoną głowę, przez co niesforne loczki opadały na jej chude ramiona. Miała na sobie sukienkę w kwiatowe wzory, a jedyną rzeczą, która zdobiła jej twarz była czerwona szminka, którą mocno podkreśliła sobie usta Odetchnęłam z ulgą...
- Przepraszam, ale... Muszę już iść... Na razie chłopcy ! Do później, kochanie... - Pocałowałam szybko Niall'a i poszłam do dziewczyny.
- Czeeeeść! - uśmiechnęłam się szeroko.
- O ! Heeej... - Powiedziała trochę smutno.
- Ejj... Jesteś smutna ! - Pstryknęłam jej przed oczami przez co cicho się zaśmiała.
- Idiootka ! Nie jestem smutna ! Futrzaaaaku ! - Zaśmiała się wesoło i zmierzwiła mi włosy. Na głowie pewnie miałam szopę... A mój chłopak wciąż na mnie patrzył !! Popatrzyłam na nią wzrokiem ' NIE.WAŻ.SIĘ.JESZCZE.RAZ.MNIE.TKNĄĆ.BO.POZAŁUJESZ. ! ' A ona się tylko zaczęła śmiać... I uciekła ! A to... Wredna małpa ! Zaczęłam ją gonić ! Wybiegłyśmy ze szkoły. Biegałyśmy po boisku. I nagle ona upadła, a ja nie zdążyłam zahamować i upadłam wprost na nią... Ałł !
- Mocniej się nie dało ?! - Warknęła. Szybko się z niej podniosłam. Ja nie ucierpiałam zbytnio bo wylądowałam na niej, ale ona miała kamyczki takie drobne powbijane w ręce, nogi... Wszędzie wszędzie gdzie dotknęła ziemi swoim ciałem... Podałam jej rękę. Podniosła się i popatrzyła na mnie morderczym wzrokiem. Uśmiechnęłam się słodziutko do niej.
- Ym... wiem, że mnie kochasz... - Wzruszyłam ramionami, potrzepałam rzęsami słodko, przychyliłam głowę w lewo. Wyszczerzyłam się słodko do niej. To na wszystkich działa !
Ona tylko pokręciła oczami rozbawiona. Otrzepała się z kamyczków...
Po chwili usłyszałam głośny śmiech z okna... A tam zobaczyłam Niall'a z Tym.. No... Zayn'em ! O ! Pamiętam...
- Nic wam nie jest ?! - Krzyknął rozbawiony Niall patrząc na nas.
Popatrzyłam na Cat... Zaczęłyśmy się śmiać...
- Niiic ! - Odpowiedziałyśmy chórkiem. Pociągnęłam Cat za rękę i wyszłyśmy ze szkoły.
Pobiegłyśmy do mnie do domu. Mieszkam z siostrą - Victorią.
[CAT]
Choć ukrywałam byłam przekonana, że Marta przeczuwa, że coś jest nie tak...
Nie potrafiłam teraz się cieszyć... Dopiero co zerwałam z moim chłopakiem... Brandon'em...
Zerwał ze mną w taki sposób.
Przyszłam na randkę, a on tam siedział z jakimś swoim przyjacielem. Ten przyjaciel mu na kolanach... Patrzył na mnie przepraszającym spojrzeniem.
- Przepraszam... Jestem gejem... Nie ma dla nas przyszłości... - Wyszeptał.
To by mnie nie zraniło tak jak to, że na następny dzień widziałam go całującego się w parku z jakąś blondi...
Był po prostu takim oszustem, że głowa mała !
A dziś rano gdy powiedziałam to mojemu przyjacielowi - Josh'owi - zrozumiał mnie i pocieszył... I zaczęłam się zastanawiać czy może jest dla nas szansa ? Może......
______________________________________________________________________________
Nawet nie musicie pisać, ale ja i tak wiem , że ta część jest jak flaki z olejem i wgl mi nie wyszła... :C
Przepraszam ! Następna część będzie ciekawsza, bo będzie się coś działooo ;)
Liczę na pozytywną opinię xx
Nie potrafiłam teraz się cieszyć... Dopiero co zerwałam z moim chłopakiem... Brandon'em...
Zerwał ze mną w taki sposób.
Przyszłam na randkę, a on tam siedział z jakimś swoim przyjacielem. Ten przyjaciel mu na kolanach... Patrzył na mnie przepraszającym spojrzeniem.
- Przepraszam... Jestem gejem... Nie ma dla nas przyszłości... - Wyszeptał.
To by mnie nie zraniło tak jak to, że na następny dzień widziałam go całującego się w parku z jakąś blondi...
Był po prostu takim oszustem, że głowa mała !
A dziś rano gdy powiedziałam to mojemu przyjacielowi - Josh'owi - zrozumiał mnie i pocieszył... I zaczęłam się zastanawiać czy może jest dla nas szansa ? Może......
______________________________________________________________________________
Nawet nie musicie pisać, ale ja i tak wiem , że ta część jest jak flaki z olejem i wgl mi nie wyszła... :C
Przepraszam ! Następna część będzie ciekawsza, bo będzie się coś działooo ;)
Liczę na pozytywną opinię xx
5 komentarzy = Następny !
Do następnego, miskiii ! <3
//Kevv
//Kevv
Uuu .. Się dziejee !! <3 ♥
OdpowiedzUsuńCzeekam na następną część ! <3
Jestem ciekaawa kto pomógł ci wybrac takie faajowe imie ' Josh ' ? XD
xxx
Aaaaa boski! *o* nareszcie się pojawiłaaaaaam! <33333 kckckckckc.. ;*** dawaj dalej już nie mogę się doczekać.. :p
OdpowiedzUsuńCudo!
OdpowiedzUsuńDawaj kolejny rozdział bo za raz umrę :33
Kc ;*
♥
Super, boskie normalnie brak mi słów! Jak najszybciej dawaj kolejny :D
OdpowiedzUsuń~Kasia
Dawaaaj nexta ! :D <333 ./Ruuuudaaa<33
OdpowiedzUsuńŁooohoho uwielbiam! ;D
OdpowiedzUsuńCiekawie się rozkręca.
Czekam na nexta ;p
Pozdrawiam Bella♥
zapraszam na;
http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/