wtorek, 6 sierpnia 2013

ROZDIAŁ 4 - ' CZY ON MNIE WYSTAWIŁ ?! '

' - Z tej strony nie Alice... - Powiedział męski głos..... '

-
Ym... Przepraszam, to pomyłka ! - powiedziałam szybko i się rozłączyłam... Kto to był ?! Na pewno nie Alice - to pewne ! Ale... Po głosie go nie poznałam... Więc, do cholery, kto to ?!


[Louis]

Alice poprosiła mnie, żebym odebrał jej telefon, a, że ja się słucham jej jak piesek to to zrobiłem.
Kiedy ta jej koleżanka gadała i gadała potrafiłem zrozumieć tylko pojedyncze słowa ! Jesu ! Jak ona szybko nawija !
Odłożyłem telefon na stolik do kawy, który stał przed kanapą.
- Kochanie, chyba to była twoja przyjaciółka... - Uśmiechnąłem się do niej. Przytuliła się we mnie mocniej...
Nie powiem, bardzo mi się to spodobało ! Ona była taka słodka... Taka delikatna...
Delikatnie przejechałem ręką po jej plecach kiedy z błogiej krainy marzeń wyrwał mnie jej słodziutki głosik...

[Alice]


- Kochanie, chyba to była twoja przyjaciółka... - Powiedział uśmiechnięty Louis kładając mój telefon na stolik przed nami. Nadal leżeliśmy wtuleni... I mi się taki obrót sprawy podobał !
- Później do niej zadzwonię... - wtuliłam się mocniej w jego klatkę piersiową.
Zaczął mnie głaskać po plecach. Uśmiechnęłam się.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego co robię ! Jaka ja głupia ! Szybko się z niego podniosłam.
Pobiegłam do przedpokoju i w pośpiechu założyłam na swoje stopy koturny.
Louis szybko pobiegł za mną. Był wyraźnie zaskoczony takim obrotem sprawy !
- Ej... Kochanie, co ty robisz ? - Patrzył na to jak ubieram buciki.
- Nie twój interes... - Szybko ubrałam na swoje gołe ramiona różowy sweterek.
- Śpieszysz się gdzieś ? A może się odwieźć ? Albo odprowa.... - zaczął, ale mu przerwałam..
- Nic od ciebie nie chcę i daj mi spokój ! - Po tych słowach wyszłam z jego domu.
A on stał z otwartą buzią patrząc za mną...
Właśnie pokazałam mu jaka JESTEM ! Nikt tego nie wie ! Prócz Alex'y i Marty... Boże, co ja zrobiłam ?!
Szybko doszłam do domu, poszłam do pokoju, położyłam się na łóżku i patrzyłam w sufit...

[Louis]

Dziewczyna wyszła z mojego domu... Co ja zrobiłem nie tak ?! Nie wiem... Ale muszę się dowiedzieć ! W końcu... Mi na niej zależy... Nie chcę, żeby była na mnie zła... Ani, by było jej przeze mnie smutno...
Poszedłem do salonu... Patrzyłem tępo w stolik do kawy... Nagle zauważyłem, że zostawiła tu telefon ! Wziąłem go do ręki i obracałem w palcach... Może zadzwonię do... Może do tej jej przyjaciółki ?
Nie, ona mówiła, że ma randkę... Znużony zasnąłem... Na kanapie z telefonem mojego skarba w rękach...

[Alex]
O 15:30 wyszłam z domu. Szybkim krokiem szłam w stronę parku. Byłam ubrana w TO.
O równo 16 doszłam do parku... Usiadłam na jednej z ławeczek... I czekałam... Tak dłuuugo... A go nie było... Popatrzyłam w ekran telefonu. To niemożliwe... Godzina 17... A Harry'ego nadal nie ma...
W głowie krążyło mi jedno pytanie...

' CZY ON MNIE WYSTAWIŁ ?! '

___________________________________________________________________________
Misiaczki, jestem już ! :D
Jak widać - akcja się rozkręca ! :P
Następny wolicie o Horanku, Louis'ie czy Hazz'ie ? :3
Ja mykam xd
Do następneeego ;)
Byee ,
//Kevv

10 komentarzy:

  1. Zajebisty :> /Kinga P.

    OdpowiedzUsuń
  2. To opowiadanie jest wciągające :D Nie mg się doczekać następnego rozdziału :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo po prostu! *-*
    Aduś oddaj swój talent! Natychmiast! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym tylko miała to bym ci troszkę oddała XD
      Ale ty lepiej piszesz <3 //Kevv

      Usuń
  4. Rozdział cudowny *.*
    Całuję :*
    Olcia Styles

    OdpowiedzUsuń
  5. Aduuś kochaanie ty mojee !!!<3
    Jesteś świetna w tym co robisz !
    Czeekam na następną część ♥ xxxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudocudocudo *o* kckckckc pisaj dalej! <333

    OdpowiedzUsuń